środa, 18 marca 2020

Kowal losu

Każdy z nas tak naprawdę ma wolna wole i jest kowalem własnego losu. Zgodnie z przewidywaniami powoli słabnie strach przed niewidocznym wrogiem i ludzie wychodzą jak pszczoły z  ula w każdy słoneczny dzień. Na wsi nikt się nie obawia, przecież tu żaden wirus nawet ten niekoronowany nie dotrze....
Może tak, a może nie. Nie to jednak zaprzątnęło dziś nasza myśl i zrobiło mi niezły rachunek sumienia.
Każdy z nas pewnie na pamięć zna już choroby predysponujące do powikłań choroby wywoływanej przez koronawirusa: cukrzyca, choroby krążenia...
 Obie to choroby głownie cywilizacyjne. Ilu z nas cokolwiek zmieniło w  swoim zachowaniu mając świadomość, ze to co jemy, robimy ma być może wpływ na to co z nami będzie?
Czy zawahaliśmy się sięgając po kolejne ciastko, 20 kawę z ptysiem? Czy odmówiliśmy sobie porcji frytek lub pizzy na wynos na rzecz fasolki lub brokułów? Jak często liczymy: może mnie ominie zawał, ominie udar, cukrzyca? Przecież to wszytko jest tak dobre, miłe...

Podobnie jest z naszym sumieniem, ktoś do tego piekła trafi, może nie ja?
Nie wiem jak inni, ale ja mając świadomość gorszej dostępności spowiedzi i ograniczeń z tego płynących bardziej się pilnuje. Paradoksalnie łatwiej powiedzieć mi nie na kolejne pokusy.
Czy na stałe? Nie wiem.... pewnie niestety nie.
Czy nasze społeczeństwo zmieni się na stałe po tym co przechodzimy? Czy sąsiedzi zaczną się do siebie uśmiechać na schodach i mówić sobie dzień dobry. Nie wiem. Dobrze by było gdyby to był skutek uboczny tej całej pandemii. Byśmy wynieśli z tego naukę, ze obok też jest człowiek. Ze miłość bliźniego nic nie kosztuje nie wymaga heroizmu.
Na ile umiemy wyjść z świata wirtualnego i wejść w realny z  naprawionymi relacjami między ludzkimi? Czy umiemy wyciągnąć wnioski i mówić Bogu tak, a złu nie także wtedy gdy spowiedź znów będzie na wyciagnięcie dłoni czego pewnie na co dzień nie zauważamy?

Panie daj nam przemianę serca, by nauka płynąca z tego co wielu tak boleśnie dotyka nie poszła na marne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz